Witajcie :) Wiem, przepis miał być dawno, ale wyszło jak wyszło że znowu źle się czuję... Są jakieś tam pojedyncze dni, kiedy jest jakoś w miarę, ale z kolei prace w domu się kumulują no i wtedy nie starcza mi czasu na blog.. Dziś mam właśnie jeden z lepszych dni dlatego zabrałam się za pranie, sprzątanie, suszę pomidory, bo chcę zrobić do słoików w oliwie. No i gotuje się zupka... Pomidorowa :P
Jest niestety jeszcze coś co psuje mi samopoczucie... Zaczęły mi się psuć zęby, a więc średnio raz ww tygodniu wizyta u dentysty.. 3 już zaleczone, jeszcze 4 ... Ciężka sprawa.
Powoli już kupuję ciuszki dla maluszka mimo, że nie znam płci staram się wybierać neutralne, takie które założę i dla chłopca i dla dziewczynki. To chyba najlepszy pomysł, bo jak się ostatnio dowiaduje u każdej znajomej która jest obecnie w ciąży na każdym usg płeć się zmienia... :P
Nie ma to dla mnie aż takiego znaczenia, ale kwestia tylko tego, że chciałabym się przygotować :)
A więc wracając.. Dzisiaj chcę wam napisać o sosie, który jest robiony w mojej rodzinie już w sumie kilka lat..
Przepyszny! Idealny do makaronu, do kanapek, do pizzy, do mięsa, no do wszystkiego!
Warto wypróbować chociaż połowę porcji, ja zrobiłam całą i myślę, że ten zapasik wystarczy na zimę, gdyż planuję jeszcze robić inne sosy, o których też wam pewnie wspomnę jeszcze :)
SKŁADNIKI:
*1 kg marchwi
*1 kg cebuli
*1 kg cukinii
*1 kg papryki
*1 kg gruszek
*1 kg śliwek
*1 kg jabłek
PRZYPRAWY I SKŁADNIKI ZALEWY:
*2 litry wody
*1 kg cukru
*1 szklanka octu 10%
*kilka liści laurowych
*kilka ziaren pieprzu
* kilka goździków
*3 łyżki soli
* 1 łyżeczka gałki muszkatołowej i cynamonu
*4 średnie słoiczki koncentratu pomidorowego
JAK ZROBIĆ:
Marchew, cebulę, jabłka i cukinie obrać, oczyścić i pokroić w kostkę. Paprykę, gruszki, śliwki oczyścić i pokroić w kostkę. Wodę zagotować z cukrem. Wsypać najpierw twarde owoce lub warzywa, po paru minutach miękkie. Wszystko gotujemy do momentu miękkości, ale nie paćki.
Dodajemy ocet, przyprawy, sól i koncentrat. Połowę zblendować, aby zagęścić- po wystygnięciu! Wymieszać zblendowane i nie zblendowane i przełożyć do słoików, wg mnie najporęczniej do średnich. Wekować ok 10 minut (oczywiście od zagotowania się wody).
Zachęcam do skorzystania, bo na prawdę warto :)
Miłego dnia! :-)
czwartek, 3 września 2015
środa, 19 sierpnia 2015
*Jesienne przetwory* Kiszone ogórki idealne do zupy i nie tylko!
Witajcie :) Dzisiaj przychodzę do was ze sprawdzonym już i bardzo prostym przepisem na ogórki kiszone.
Idealne do zupy, sałatek, sylwestrowego tatara, doskonale też nadają się na kanapki.
Zastosowań wiele, dla każdego coś dobrego.
Ale przejdźmy do rzeczy :)
Tak ogóreczki wyglądają dzień po zrobieniu ogóreczków i zakręceniu słoika :)
No i tutaj pora na przepis.
*ogóreczki gruntowe (nie piszę w kg, gdyż wiadomo, że od rozmiaru ogórków zależy jak uda nam się je 'ucisnąć' w słoikach
* kilka 'baldachów' kopru
* dwie główki czosnku
* spory kawałek chrzanu (dodatkowo mogą być też liście, ale ja uważam że korzeń jest obowiązkowy)
* kilkanaście ziaren pieprzu czarnego
* kilkanaście ziaren ziela angielskiego
Z ogórków które miałam wyszło 5 słoików.
Zalewy mi troszkę zabrakło, więc wg mnie zalewa, której podam przepis starcza na 4 słoiki.
* 2 litry wody
* 2 łyżki soli
* 1 łyżeczka cukru
Ktoś by się spytał, co tu robi cukier ... A no jest to malutki sekrecik jędrnych i twardych ogórków po ukiszeniu ich.
Zalewę trzeba dobrze wymieszać na średnim ogniu do rozpuszczenia cukru i soli. Zagotować i ostudzić.
Po włożeniu do słoików kopru, czosnku, kawałku chrzanu, ziela angielskiego i pieprzu wkładamy ogórki. Zalewamy ostudzoną zalewą i dobrze zakręcamy. Pamiętajmy aby nie zalewać po sam szczyt, a równo z poziomem ogórków- tak, aby zalewa je zakrywała. Ogórki w trakcie kiszenia mogą buszować stąd niedopełnianie ich do końca.
Odstawiamy w miarę chłodne miejsce na minimum 3 tygodnie. Najlepiej w piwnicy na podłogę, bądź najniższą półkę, gdyż ogóreczki mogą buszować w trakcie kiszenia się.
Planuję zrobić jeszcze jedną porcję :) Wydaje mi się, że 10 słoików to w sam raz zapas na zimę.
Zachęcam do skorzystania z przepisu i zaglądania po kolejne. Następny już niedługo ... Przepyszny sos słodko- kwaśny do słoików!
Pozdrawiam!
Idealne do zupy, sałatek, sylwestrowego tatara, doskonale też nadają się na kanapki.
Zastosowań wiele, dla każdego coś dobrego.
Ale przejdźmy do rzeczy :)
Tak ogóreczki wyglądają dzień po zrobieniu ogóreczków i zakręceniu słoika :)
No i tutaj pora na przepis.
*ogóreczki gruntowe (nie piszę w kg, gdyż wiadomo, że od rozmiaru ogórków zależy jak uda nam się je 'ucisnąć' w słoikach
* kilka 'baldachów' kopru
* dwie główki czosnku
* spory kawałek chrzanu (dodatkowo mogą być też liście, ale ja uważam że korzeń jest obowiązkowy)
* kilkanaście ziaren pieprzu czarnego
* kilkanaście ziaren ziela angielskiego
Z ogórków które miałam wyszło 5 słoików.
Zalewy mi troszkę zabrakło, więc wg mnie zalewa, której podam przepis starcza na 4 słoiki.
* 2 litry wody
* 2 łyżki soli
* 1 łyżeczka cukru
Ktoś by się spytał, co tu robi cukier ... A no jest to malutki sekrecik jędrnych i twardych ogórków po ukiszeniu ich.
Zalewę trzeba dobrze wymieszać na średnim ogniu do rozpuszczenia cukru i soli. Zagotować i ostudzić.
Po włożeniu do słoików kopru, czosnku, kawałku chrzanu, ziela angielskiego i pieprzu wkładamy ogórki. Zalewamy ostudzoną zalewą i dobrze zakręcamy. Pamiętajmy aby nie zalewać po sam szczyt, a równo z poziomem ogórków- tak, aby zalewa je zakrywała. Ogórki w trakcie kiszenia mogą buszować stąd niedopełnianie ich do końca.
Odstawiamy w miarę chłodne miejsce na minimum 3 tygodnie. Najlepiej w piwnicy na podłogę, bądź najniższą półkę, gdyż ogóreczki mogą buszować w trakcie kiszenia się.
Planuję zrobić jeszcze jedną porcję :) Wydaje mi się, że 10 słoików to w sam raz zapas na zimę.
Zachęcam do skorzystania z przepisu i zaglądania po kolejne. Następny już niedługo ... Przepyszny sos słodko- kwaśny do słoików!
Pozdrawiam!
wtorek, 18 sierpnia 2015
Powitanie ;-)
Witajcie! Postanowiłam założyć nowy blog.. Tym razem będzie o gotowaniu. I tym prostym i tym troszeczkę bardziej skomplikowanym. Szef kuchni ze mnie żaden, ale uwielbiam wypróbowywać nowe przepisy :) Lubię zjeść coś smacznego dlatego lubię gotować- na gotowe dania nie ma co liczyć...
Z racji, że obecnie mamy okres robienia przetworów myślę że to właśnie przetwory będą się teraz pojawiać najczęściej.
Z ciastami idzie mi najsłabiej ale wszystko jest dla ludzi... i jak to się mówi człowiek uczy się całe życie, a więc ja chętnie wezmę naukę robienia ciast swoje ręce :)
Zapraszam i mam nadzieję, że zaciekawię was na tyle, że będziecie próbować moich przepisów :)
Miłego dnia :-)
Z racji, że obecnie mamy okres robienia przetworów myślę że to właśnie przetwory będą się teraz pojawiać najczęściej.
Z ciastami idzie mi najsłabiej ale wszystko jest dla ludzi... i jak to się mówi człowiek uczy się całe życie, a więc ja chętnie wezmę naukę robienia ciast swoje ręce :)
Zapraszam i mam nadzieję, że zaciekawię was na tyle, że będziecie próbować moich przepisów :)
Miłego dnia :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)